Aktualności

Świadectwa wiary z rekolekcji „Spotkania z Jezusem”

Od 18 do 23 maja nasza Wspólnota prowadziła rekolekcje on-line „Spotkania z Jezusem”, w których uczestniczyło ponad 30 osób. Lektura tekstów najbardziej znaczących spotkań z Jezusem pozwalała nam zweryfikować aktualny stan naszej wiary: jak wygląda jakość mojej relacji z Panem dzisiaj, tu i teraz? Badaliśmy badać Pismo „oczami serca” (por. Ef 1, 18), aby odkryć w nim Chrystusa Pana, który „przechodzi” przez nasze życie.

 

Oto świadectwa kilku osób:

 

Ponieważ nie mogliśmy się ze sobą spotkać tradycyjnie, Pan Bóg dał nam rekolekcje on-line. Po raz kolejny zobaczyłem, że dla Niego nie ma żadnych granic, aby spotkać się z człowiekiem. Przecież tak nas umiłował, że Syna swojego nam dał … Na kartach Pisma Świętego rozważaliśmy spotkania różnych osób z Jezusem i jak te spotkania wpłynęły na ich życie. Dla mnie to był błogosławiony czas. Na nowo mogłem się zachwycić Słowem Bożym: jest tak wspaniałe, pełne mądrości, miłości, jest drogowskazem. Tu też bardzo chcę podziękować siostrom za ich otwarte serca i umysły, które potrafią głosić Słowo Boże. Teraz widzę, że tak miało być, tak to Pan Bóg zaplanował, bo sam błądziłem w poszukiwaniu odpowiedzi na wiele pytań. Pytań na temat własnych słabości, zwątpień, nieszczęść, które nas spotykają, albo jak kochać tych którzy nas prześladują, jak dzielić się radościami, sukcesami, co daje prawdziwą radość? Tak, to prawda, wiele Pan Bóg mi odsłonił, dał odpowiedzi. Za to Mu bardzo dziękuję. Zrodziły się też nowe pytania i wierzę, że On poprowadzi mnie do odpowiedzi. To była dobra decyzja, potrzebowałem tego czasu, Słowa Bożego, wspomnianych wcześniej sióstr,  otwartego serca i umysłu. Wszystkim polecam rekolekcje, w szczególności te w Koinonii Św. Pawła 🙂 !!!   

Paweł


 

Mam na imię Agnieszka. Mieszkam ponad 500 km od Kielc, za daleko, żeby przyjeżdżać tutaj na rekolekcje. Dzięki temu, że w czasie pandemii koronawirusa siostry z Koinonii św. Pawła nie mogły zorganizować rekolekcji stacjonarnych, mogłam uczestniczyć w „Spotkaniach z Jezusem” przez internet. Poznałam bliżej szereg postaci z Biblii, dla których spotkanie z Jezusem było najważniejszym spotkaniem w życiu, przemieniało ich myślenie, wartościowanie i postępowanie (choć nie zawsze było to dla nich łatwe). W każdej z tych postaci mogłam znaleźć coś z siebie samej i każda mnie czegoś nauczyła. Jestem wdzięczna siostrom za rozważania, które pokazywały, jak Pan Bóg działa poprzez wieki, jak Stary Testament przenika Nowy i tworzy z nim harmonijną całość. Chciałabym zaświadczyć o tym, jak Pan Bóg nawet z najgorszych rzeczy potrafi wyciągać dobro. Gdyby nie pandemia, nie mogłabym wziąć udziału w tych rekolekcjach i wzrastać w wierze. Bóg zapłać.

Agnieszka


 

„Bo moje oczy ujrzały Twoje Zbawienie” (Łk 2, 30). Za wielką łaskę i dar od Boga poczytuję sobie to, że mimo złego samopoczucia, mogłam w ostatnim czasie uczestniczyć w rekolekcjach on-line, poprowadzonych przez siostry z Monastycznej Wspólnoty „Koinonia św. Pawła” w Kielcach. Tematem tych rekolekcji były spotkania Jezusa z wybranymi postaciami biblijnymi. W moim sercu chyba najmocniej zarezonowało spotkanie Jezusa z Symeonem:

„A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego” (Łk 2, 25-26).

Te rekolekcje rzuciły mi nowe światło na osobę Symeona. Błogosławi on Boga za Jego wierność, za to, że w starości, po wielu latach oczekiwania na Mesjasza, tego Mesjasza, którym jest Dzieciątko Jezus, wnoszone przez Maryję i Józefa do świątyni Jerozolimskiej – tego Mesjasza się w końcu doczekał. Symeon w osobie Dziecięcia, które wziął na swoje ręce, widzi Zbawiciela. I w nowy sposób dotknęły mnie słowa z Ewangelii wg św. Łukasza, w których Starzec Symeon zwraca się do Boga:

„Teraz o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu
w pokoju, według Twego Słowa.
Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
światło na oświecenie pogan
i chwałę ludu Twego, Izraela” (Łk 2, 29-32).

Symeon mówi: „nunc dimittis” – które w języku łacińskim, w wolnym przekładzie, oznaczają, że „teraz już, będąc Sługą Boga, mogę podać się do dymisji, bo moje oczy ujrzały, zapowiedzianego przez proroka Zbawiciela – Jezusa Chrystusa”. Symeon chce powiedzieć: „Już nie muszę czekać, bo w końcu się doczekałem i w swych objęciach trzymam Mesjasza Pańskiego”. Starzec Symeon wyjaśnia, że może już umrzeć, bo na świat przyszedł Zbawiciel. Słuchając tej konferencji pomyślałam sobie, że ja właśnie ukończyłam 50 lat, a takie „okrągłe” urodziny mogą prowadzić do refleksji i pewnych podsumowań swego dotychczasowego życia. Ja, podobnie jak starzec Symeon, mogę w swoim życiu wiary powiedzieć: „Panie Jezu, Ty też pozwoliłeś mi doświadczyć Twojego zbawienia i radości ze spotkania z Tobą, Mesjaszem. I dlatego mogę ci powiedzieć: zwolnij mnie ze służby – jak modlił się Symeon.” Oczywiście nie chodzi mi tu o to, że ja już chcę umrzeć, bo mi źle na tym świecie, ale w ten sposób chcę wyrazić swoją gotowość serca, aby odejść z tego świata”. „Panie, ja zgadzam się umrzeć” – tak powinna wyglądać moja modlitwa przed snem. Niech w moim życiu wypełni się Twoja święta wola.

Święty Paweł w liście do Rzymian napisał: „Wiemy też, że Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra, z tymi, którzy są powołani według Jego zamysłu” (Rz 8, 28). Tak więc i ty nie musisz się martwić, bo jeśli prawdziwie na tej ziemi spotkałeś się w wierze z Jezusem Zbawicielem, możesz z tej ziemi odejść w pokoju. Ta głęboka konferencja o Symeonie zakończona została kompletą – czyli modlitwą z Liturgii Godzin, podczas której wyśpiewaliśmy wspólnie kantyk Symeona. Głęboki pokój ogarnął wtedy moją duszę…  

Monika


Każde spotkanie z Jezusem – Słowem Boga, z Jego Miłością i Mądrością, kiedy On sam odsłania swoje Oblicze – jest dla mnie łaską i wydarzeniem, zawsze nowym i niepowtarzalnym, które dotyka głębi serca, otwiera i leczy rany, porusza sumienie, przemienia myślenie, rzuca światło i rozjaśnia ciemności wiary, przynosi odpowiedzi na jedne pytania i rodzi następne, syci i wzbudza nowe pragnienie…

Tak było również podczas tych rekolekcji. W spotkaniach Jezusa z postaciami z Ewangelii odnajdywałam wątki żywo przypominające te występujące w moim życiu i oczami Jezusa spoglądałam na swoją historię, rozpoznając kolejne etapy drogi, którą On prowadził swoim Słowem – odkrywałam, jak wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny… (por. Łk 1, 49).

Rozważania obejmowały najistotniejsze etapy historii zbawienia, którą realizuje Bóg z nami na drodze wiary:

– Zapowiedzi Pisma – proroctwa i wcielenie Bożego Słowa /Syna – Jezus i Jan Chrzciciel w spotkaniu Maryi i Elżbiety (por. Łk 1, 39-45);
– Objawienie i przyjęcie zbawienia w Jezusie – spotkanie z Symeonem (por. Łk 2, 25-32);
– Początki uczniostwa – szukanie, rozpoznanie w Jezusie zapowiadanego Mesjasza i przebywanie z Nim – Andrzej i Jan (por. J 1, 35-41);
– Poszukiwanie grzesznika, miłujące spojrzenie Jezusa i przemiana życia – Zacheusz (por. Łk 19, 1-10);
– Kruchość wiary i miłości ludzkiej – „wzloty i upadki” ucznia – Piotr (por. Mk 14, 66-72);
– Rozpoznanie żyjącego, zmartwychwstałego Pana miłującym sercem – Maria Magdalena (por. J 20, 1-18);
– Błogosławieństwo Jezusa dla tych, co nie widzieli a uwierzyli – Tomasz (por. J 20, 24-29).

Wszystkie spotkania były przejmujące, ale chyba najmocniej dotknęła mnie historia Piotra, jego i moich upadków, trudności porzucenia własnej „wizji” zbawienia, uznania swojej słabości, poddania się Bożej Miłości i Jego (nie naszej) woli…

Nieskończenie wielka i pokorna jest Miłość Boża objawiona i dana nam w Jezusie Chrystusie, a Jego miłosierdzie niezmierzone… Jak to pojąć?  Nie da się ! … a więc – przyjmować, ale jak odpowiadać? Jak o tym opowiadać? Czym się Panu odpłacę za wszystko, co mi wyświadczył…? Nadal pragnę słuchać i poznawać, szukać i znajdować, ufać i miłować, przyjmować i dziękować, trwać tak blisko jak to możliwe… Wierzę, że PAN mój i BÓG mój JEST i czeka w każdej Eucharystii. Jemu mogę i chcę powierzać swoje życie codziennie od nowa i… na zawsze. Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana!

Składam wielkie podziękowania prowadzącym rekolekcje Siostrom z Koinonii św. Pawła za przygotowanie, treść i formę przekazu, za wspólną modlitwę, a nade wszystko za umożliwienie nam – wszystkim uczestnikom – przeżycia bliskich spotkań z Jezusem – naszym Panem i Zbawicielem.

Bogumiła


To był piękny i wyjątkowy czas pełen wzruszeń i bliskości Jezusa. Na każde spotkanie czekałam z radością i jestem wdzięczna, że mogłam przez cały tydzień zagłębiać się wraz z Wami w życie Jezusa. Rozważania o życiu Jezusa, Jego relacjach z różnymi ludźmi – zawsze prowadzące do tego, że najważniejsza jest Miłość – bardzo mnie poruszają. I tak jak powiedział św. Paweł:  Trzy są rzeczy, które się liczą: wiara, nadzieja, miłość, ale największą ze wszystkich jest miłość (por. 1 Kor 13, 13). Dziękuję Wam bardzo! 

Urszula


Niech będzie Bóg uwielbiony za to, że mogłam być uczestniczką rekolekcji „Spotkania z Jezusem” prowadzonych przez siostry z „Koinonii św. Pawła” w sposób profesjonalny. Spośród spotkań najbardziej zainteresowało mnie spotkanie Jezusa z Zacheuszem (Łk 19, 1-10).  Jezus w drodze do Jerozolimy przechodzi przez Jerycho, gdzie pragnie spotkać się z  Zacheuszem. Również Zacheusz chce koniecznie zobaczyć Jezusa – biegnie, wchodzi na drzewo (był niskiego wzrostu), ośmiesza się swoim zachowaniem. Zacheusz nie zwraca na nikogo uwagi, najważniejsze, że spotkał Jezusa, otrzymał wiarę i zbawienie, co zmieniło jego życie. „Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło” (w. 10). Księga Mądrości 11, 23-26 opisuje łaskawość i miłość Bożą względem ludzi (względem nas). M. in. są tam słowa, które mnie urzekły: „Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Władco (Panie), miłośniku życia!”.

Czasy dziś nie są złe – rozważały siostry – to ludzie uczynili, że dziś jest źle. Należy się nawrócić. Nawrócenie nie dokonuje się raz na zawsze, ale ono zawsze dokonuje się „dziś”. Każdy ma możliwość nawrócenia. Należy zapragnąć spotkania z Jezusem w  Eucharystii, w sakramencie pokuty i pojednania, na modlitwie osobistej. Wszystko jest w mocy Pana (Mdr 11, 23). Konferencja została zakończona Kompletą z Liturgii Godzin, a następnie odśpiewaniem pięknego kantyku Maryjnego „Ziemia w niebiosach”. Dziękuję bardzo siostrom za zorganizowanie i poprowadzenie tych rekolekcji, które dały mi możliwość przemyślenia mojej relacji z Jezusem.

Stanisława

 

 

 

 

Skip to content