Ewangelia na Niedzielę
17.05.2026 – Niedziela Wniebowstąpienia Pańskiego
Mt 28,16-20
Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
Podczas pożegnania z najbliższymi, przekazujemy to, co najważniejsze. Czasami słowa te zamieniają się w testament. Dzisiaj Ewangelia przekazuje nam ostatnie słowa, które Jezus wypowiedział do swoich uczniów przed wstąpieniem do domu Ojca. W tych ostatnich słowach Jezus pozostawił uczniom, Kościołowi, a także nam swój testament. Uczniowie udają się na górę w Galilei. Góra jest miejscem objawienia (np. Góra Przemienienia, Góra Synaj), Galilea zaś miejscem pochodzenia i powołania, jak i początkiem misji uczniów. Jest również ojczyzną Jezusa. Po powrocie z Egiptu, gdzie Święta Rodzina była zmuszona uciekać, za wskazaniem anioła przybyli do Galilei, do miasta Nazaret. Tu znaleźli schronienie przed następcą króla Heroda, Archelaosem (Mt 2,22-23). Po uwięzieniu Jana Chrzciciela, Jezus także usunął się do Galilei i osiadł w Kafarnaum (Mt 4,12). Zatem Galilea jawi się jako ziemią schronienia; stoi w opozycji do Jerozolimy i oferuje ochronę przed żydowskimi przywódcami. W tym właśnie miejscu Jezus rozpoczął nauczanie wszystkich narodów oraz przekazał uczniom posługę głoszenia Ewangelii. Widząc zmartwychwstałego Jezusa, oddają Mu pokłon, co jest wyznaniem wiary, że jest On Panem i Synem Bożym.
Jednak w niektórych sercach pojawiają się wątpliwości. Wpisują się one w koncepcję „małej wiary”. W Ewangelii Mateusza wiara uczniów nie jest pewnością wyniesioną ponad wszelkie sprzeczności; żyje ona pomiędzy ufnością a przygnębieniem, pomiędzy pewnością a wiarą. „Człowiek małej wiary” wielokrotnie modli się do Pana. Mała wiara nie zostaje pokonana przez Jezusa raz na zawsze – na przykład cudem; dzieje się to wielokrotnie. Ewangelista Mateusz pomija nawet fakt, że Jezus przezwycięża małą wiarę/wątpliwości swoich uczniów – na przykład gestem błogosławieństwa lub zaproszeniem do dotknięcia Go, jak to ma miejsce w wielu historiach opisujących spotkanie ze Zmartwychwstałym. Zamiast tego pozwala swoim uczniom trwać w ich sprzecznościach i zwraca się do nich ze swoim słowem. Dokąd człowiek jest w drodze, dotąd wierze towarzyszy zwątpienie. W geście zaś zbliżenia, Jezus zaprasza swoich uczniów, aby nieustannie pogłębiali z Nim relację wiary i zaufania. W ostatnich słowach Jezus zaczyna od zapewnienia uczniów, że jest Panem, któremu została powierzona wszelka władza w niebie i na ziemi.
W Chrystusie wypełnia się proroctwo z Księgi Daniela o Synu Człowieczym (por. 7,14). Jak Bóg na początku stworzył niebo i ziemię (por. Rdz 1,1), tak teraz władzy Jezusa poddany jest cały świat: „Gdy mówi: Dana Mi jest wszelka władza, pokazuje, że jako Bóg i Człowiek w jednej osobie, przyjmuje panowanie nad wszystkim, co stworzył, aby zbawić ludzi” (św. Cyryl Aleksandryjski). Jezus jako Pan powierza uczniom, swemu Kościołowi szczególną misję. Dosłownie słowa te brzmią: „Idąc, czyńcie uczniami…”. Św. Augustyn wyjaśnił, że: „Słowa: Idźcie i nauczajcie wszystkie narody nie zostały wypowiedziane tylko do tych jedenastu, ale za ich pośrednictwem do całego Kościoła, aż do czasów ostatecznych”. Zatem i my, jako uczniowie Jezusa mamy naśladować Jego metodę ewangelizacji: nie czekać aż inni do nas przyjdą, ale wychodzić i szukać tych, którzy przez grzech zagubili się Bogu. Celem zaś jest czynić innych uczniami Jezusa: najpierw chrześcijanami (przez Chrzest św.), a następnie tymi, którzy naśladując swego Mistrza (przez nauczanie prawd wiary), poniosą dalej Dobrą Nowinę i będą formować kolejnych uczniów Pana.
Wydaje nam się, że to zadanie jest zbyt doniosłe i nas nie dotyczy. Ale przecież przekazując wiarę np. w naszych rodzinach i troszcząc się, aby inni stali się uczniami Jezusa (rodzice dzieciom, czasami dzieci rodzicom), już realizujemy misję, o której dziś mówi Jezus. Powierzając nam tę misję, Jezus obiecuje, że zawsze będzie z nami. „Zauważ, jak znowu pociesza ich swoją obecnością. Mówi bowiem: Oto Ja jestem z wami. Nie tylko teraz, ale aż do skończenia świata. A to oznacza, że nie umrze, i że nie opuści tych, którzy w Niego wierzą” (św. Jan Chryzostom). O tej obietnicy słyszymy już na początku Ewangelii Mateusza: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami”. Jest to obecność zbacza, bo Jezus przyszedł, aby zbawić ludzi od ich grzechów. Jezus obiecuje nam swą obecność, jak kiedyś Bóg obiecał Jozuemu: „Jak byłem z Mojżeszem, tak będę z tobą, nie opuszczę cię ani porzucę” (Joz 1,5). Dlatego odwagi, nie bój się, Pan jest z tobą, i ty możesz idąc, czynić innych uczniami zmartwychwstałego Jezusa!
s. Izabela Iwańska
„Koinonia św. Pawła”
Zachęcamy do wspólnej z nami modlitwy Liturgii Godzin (jutrznia i nieszpory) za pośrednictwem naszej strony internetowej (zakładka: „Aby modlić się razem z nami”).
ZOBACZ TAKŻE:





