W JEDNOŚCI DĄŻMY DO SPRAWIEDLIWOŚCI!

„Dąż do sprawiedliwości” – to hasło Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan (18-25.01.2019). Tym razem materiały do ekumenicznych modlitw przygotowali chrześcijanie z Indonezji.

Indonezja to bardzo zaludniony kraj, liczy 256 mln ludności[1]. Tworzy ją ponad 17 tys. wysp, 1340 różnych grup etnicznych i ponad 740 lokalnych języków. Swoje zjednoczenie przypisać może  jednemu urzędowemu językowi indonezyjskiemu: bahasa indonesia, i pięciu zasadom zwanym Pancasila, przyjmującym za motto: jedność w różnorodności. W swym etnicznym, językowym i religijnym pluralizmie Indonezyjczycy pragną żyć zgodnie z zasadą solidarności i współpracy. Dlatego odwołują się do swych pięciu zasad stanowiących tzw. Pancasila: 1. Wiara w jednego Boga; 2. Sprawiedliwa i cywilizowana ludzkość; 3. Jedność Indonezji; 4. Demokracja kierowana wewnętrzną mądrością, w jednomyślności rodzącej się z rozwagi jej reprezentantów; 5. Sprawiedliwość społeczna dla wszystkich ludów Indonezji.

Byłoby idealnie, gdyby te zasady w sposób bezdyskusyjny respektowano. Jednak rozprzestrzeniająca się korupcja dotyka polityki i biznesu, często skutkuje też niszczeniem środowiska. W szczególności narusza sprawiedliwość i stosowanie prawa. Ci, którzy mieli krzewić sprawiedliwość i chronić słabszych, nader często postępują odwrotnie. Pogłębia się przepaść między bogatymi a biednymi; kraj obfitujący w rozmaite zasoby musi mierzyć się ze zjawiskiem wielkiego ubóstwa, bowiem, jak głosi tradycyjne indonezyjskie powiedzenie: „W stodole pełnej ryżu mysz umiera z głodu”. Bogacenie się jednych i ubóstwo innych rodzi napięcia. Narastają i pogłębiają się wzajemne antagonizmy między różnymi wspólnotami.

Poruszeni tymi problemami indonezyjscy chrześcijanie uznali, że słowa z Księgi Powtórzonego Prawa: „Dąż do sprawiedliwości…” (Pwt 16,20) są najbardziej adekwatne do opisu ich sytuacji i potrzeb. Nim lud Boży wszedł do ziemi obiecanej, odnowił Przymierze, które Bóg z nim zawarł. Tytułowa fraza podsumowuje rozdział, którego wiodącym tematem są święta, jakie lud ma obchodzić. Po opisie każdego z nich lud otrzymuje polecenie: „W to święto będziesz się radował ty, syn twój i córka, sługa twój i niewolnica, a także lewita, obcy, sierota i wdowa, którzy żyją w twoich murach” (Pwt 16,14, zob. też 16,11). Pod koniec tego długiego rozdziału pojawiają się dwa wersety o wyznaczaniu sędziów.

Indonezyjscy chrześcijanie dostrzegają związek pomiędzy świętowaniem a sprawiedliwością. Lud Przymierza ustanowiony w Jezusie Chrystusie świadomy jest tego, że radość uczestnictwa w niebiańskiej uczcie będzie dana tym, którzy łakną i pragną sprawiedliwości oraz są dla niej prześladowani, „albowiem do nich należy królestwo niebieskie” (Mt 5,6.10). Warto odwołać się także do innych tekstów o sprawiedliwości społecznej. Okazuje się, że są one stale aktualne i stanowią wykładnię rozumienia tej idei.

Mojżesz przyjmując od Boga Dekalog, otrzymał także szczegółowe rozwiązania dotyczące prawa: „Nie będziesz rozgłaszał fałszywych wieści. Nie łącz się z wielkim tłumem, aby wyrządzić zło. A zeznając w sądzie nie zeznawaj po stronie tłumu, aby nagiąć prawo. Nie będziesz przyjmował podarku, ponieważ podarek zaślepia dobrze widzących i jest zgubą spraw ludzi sprawiedliwych” (Wj 23,1-2.8). To właśnie tłum domagał się i wymógł na Piłacie decyzję o skazaniu Jezusa z Nazaretu na śmierć krzyżową. Słowa z Księgi Wyjścia stają się szczególnie aktualne w kontekście współczesnych zachowań społecznych. Rządzący wielokrotnie obawiając się tłumu, zabraniają zgromadzeń, które jednak są narzędziem nacisku, komunikacji czy protestu wobec niesprawiedliwości. Żydzi otrzymali zakaz przyłączania się do większości (tłumu) w złym i jest to niezwykle rozsądne rozwiązanie, ale jest im przykazane, aby przyłączyć się do większości w dobrym (Ibn Ezra)[2]. Nie trzeba też komentować zakazu wszelkiej korupcji i przekupstwa. Te wskazania dotyczą przede wszystkim sędziów, zajmujących się zawodowo osądzaniem spraw. Jednak każdy z nas, kto łaknie sprawiedliwości musi strzec własnej bezstronności w rozstrzyganiu sporów i spraw. Św. Jakub przestrzega chrześcijan, aby nie czynili różnic między sobą i nie stawali się sędziami przewrotnymi (Jk 2,4). Przyczyną niesprawiedliwości nie są tylko wadliwe sądy, ale każdy z nas, kto nie potrafi uznać własnej winy, własnego grzechu i obarczony jest strachem przed naciskiem większości, może w większym czy mniejszym stopniu przyczynić się do „naginania prawa”. Często my osądzamy innych na podstawie „drzazgi”, nie dostrzegając „belki” we własnym oku (zob. Mt 7,3-5).

Podstawą sprawiedliwości jest więc uznanie własnej słabości i winy. Nierówności społeczne wynikają często z tego powodu, że czynimy różnice w traktowaniu innych ludzi, dzielimy ich na gorszych i lepszych. W chrześcijaństwie każdy człowiek ma swoją godność, bo jest stworzeniem Bożym, a wobec prawa każdy jest podmiotowo równy. Jednak podziały i niesprawiedliwości są często także winą chrześcijan. Mimo to chrześcijanie wierzą w moc Chrystusowego przebaczenia i uzdrowienia, jako źródło kresu wszelkiej niesprawiedliwości i przemocy. 

Słowa: dążenie do sprawiedliwości, w hebrajskim oryginale brzmią: „domagaj się sprawiedliwości, (szukając) sprawiedliwości w sądach wysokiego szczebla, a z powodu tej zasługi będziesz żył i posiadał ziemię, którą Bóg, twój Bóg daje ci” (Pwt 16,20)[3]. Komentarze rabinów do tego fragmentu wskazują na wielki szacunek, jaki mieli Żydzi dla prawa: „Tora stanowczo nakazuje, by bezwzględnie stosować się do postanowień Sanhedrynu, ponieważ Bóg obdarzył sędziów mocą właściwego rozeznawania i odczytywania jej praw. Brak szacunku dla sędziowskich orzeczeń byłby jednoznaczny z niechybnym i rychłym końcem narodu. Doprowadziłby do bezładu w kraju, a Tora rozpadłaby się na wiele różnych wersji” (rabin Ramban). Ten wielki szacunek do prawa oraz ludzi stających na straży prawa jest gwarantem integralności społeczeństwa i państwa. 

Człowiek ma domagać się sprawiedliwości swojej, a także dla innych ludzi. Choć czasem możemy powiedzieć o kimś, że jest sprawiedliwy, to tak naprawdę tylko „Pan jest sprawiedliwy, kocha sprawiedliwość; ludzie prawi zobaczą Jego oblicze” (Ps 11,7). Takiej doskonałości nie możemy oczekiwać od człowieka, który jest grzesznikiem, co z definicji wyklucza pełną sprawiedliwość moralną, która ostatecznie w sensie biblijnym jest synonimem świętości. Doskonały wzór w dążeniu do sprawiedliwości chrześcijanie znajdują w Chrystusie: „to dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2,5-7). To droga, która prowadzi do osobistej świętości, a także do sprawiedliwości społecznej: pokora i uniżenie; traktowanie innych za wyżej stojących od siebie. Aż tyle może chrześcijaństwo zaproponować każdej społeczności. Promowanie tych postaw nie jest możliwe bez głoszenia kerygmatu, bez głoszenia osoby Jezusa Chrystusa niedwuznacznie i w jedności wszystkich wierzących. Odnowa społeczna zaczyna się od konkretnych ludzi i małych kroków. Czy jednak niewielka liczba chrześcijan w Indonezji może zmienić ten kraj? Chrześcijańska nadzieja nie pozwala w to wątpić, bo jej źródłem nie jest człowiek, ale Bóg w Jezusie Chrystusie. Nakaz Boży brzmi: dąż, domagaj się sprawiedliwości! A zatem rób wszystko, aby zmieniać rzeczywistość wokół siebie i zacząć naprawę od siebie.

Wspólnoty chrześcijańskie stają się na nowo świadome swej jedności i łączą się w powszechnej trosce o sprawiedliwość. Chrześcijanie czują się zobowiązani do przyjrzenia się, w jaki sposób sami stali się współwinni różnych form niesprawiedliwości. Tylko wtedy, gdy weźmiemy sobie do serca modlitwę Jezusa, „abyśmy stanowili jedno”, możemy świadczyć o żywej jedności w różnorodności. Dzięki jedności w Chrystusie będziemy mogli zwalczyć niesprawiedliwość i odpowiedzieć na potrzeby jej ofiar.

Oprac. s. Kinga Walkowiak

[1] Szacuje się, że 86% ludności to wyznawcy islamu, ok. 10% stanowią chrześcijanie (w tym: 3% katolicy i 7% protestanci). Indonezja jest największym krajem w Azji Południowo-Wschodniej.

[2] Por. Tora Pardes Lauder, Ksiega Wyjścia Szemot, red. i tłum. Rabin Sacha Pecaric, Kraków 2003, s. 264.

[3]   Tora Pardes Lauder, Ksiega Powtórzonego Prawa Dewarim, s. 192.