Czytajmy w naszych domach Słowo Boże
„Z łaskawości Chrystusa, najdrożsi bracia, zawsze tak przyjmujcie z wielkim pragnieniem i głodem serca czytanie Pisma Bożego, żebyście nam przysporzyli radości duchowej z waszego najwierniejszego posłuszeństwa. Jeżeli chcecie, aby Pismo Święte było dla was słodkie i żebyście dzięki niemu mieli pożytek w zachowywaniu Bożych przykazań, powstrzymajcie się na parę godzin od światowych zajęć, i czytając również w waszych domach Słowo Boże, całkowicie oddajcie się miłosierdziu Bożemu, aby szczęśliwie wypełniło się na was to, co napisano o błogosławionym mężu, że <<Nad Prawem Pana rozmyśla dniem i nocą>> (Ps 1, 2), oraz: <<Błogosławieni, którzy zachowują Jego upomnienia i całym sercem Go szukają>> (Ps 118, 2), oraz <<W sercu swym ukryłem Twą mowę, by nie zgrzeszyć przeciw Tobie>> (Ps 118, 11).
Pilnie i z uwagą przemyślcie, bracia najdrożsi, że Pismo Boże jest jakby listem przesłanym nam z naszej ojczyzny. (…) Naszą ojczyzną jest raj, naszymi rodzicami są patriarchowie, prorocy, apostołowie i męczennicy, aniołowie są obywatelami, a naszym Królem jest Chrystus. Kiedy Adam zgrzeszył, wtedy w nim zostaliśmy wysłani i skazani na wygnanie tego świata. Ponieważ nasz Król jest bardziej miłosierny niż można sobie pomyśleć lub to wypowiedzieć, raczył posłać do nas przez patriarchów i proroków Słowo Boże jako zaproszenie, w którym zaprasza nas do wiecznej i głównej ojczyzny.
A gdy ułomność ludzka w buntowniczym duchu wzgardziła Jego Słowem, raczył sam osobiście zejść i wybawić nas z tyranii i pychy diabła i powołać nas przykładem swojej łagodności do prawdziwej pokory oraz wyzwolić nas spod potęgi starego wroga za cenę swej niesprawiedliwej męki, zstąpił do otchłani i wyrwał z niej dawnych świętych, którzy tam z powodu grzechu pierworodnego byli więzieni, wstąpił na wysokości (Ef 4, 8), aby zesłać z nieba Ducha Świętego, który by nas umocnił przeciw wszelkim zasadzkom diabła, oraz by skierować swoich apostołów do ewangelizowania, czyli głoszenia królestwa Bożego po całym świecie.”
Cezary z Arles, Kazanie 7, [w:] ŹMT 57.




