Artykuły

„Trwajcie w mojej miłości, a przyniesiecie obfity owoc”

 

Temat tegorocznego Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan został zaczerpnięty z Ewangelii wg św. Jana (zob. J 15, 1-17). Przypowieść Jezusa o prawdziwym krzewie winnym stanowi niejako Jego autoprezentację, ale także niesie głębokie przesłanie dla życia chrześcijańskiego. W Biblii często występuje obraz winnicy. Winnica to obszar, gdzie uprawia się winorośl z przeznaczeniem na wino, rodzynki oraz do bezpośredniej konsumpcji. W Starym Testamencie mamy wzmiankę o tym, iż pierwszym, który uprawiał ziemię oraz hodował na niej winogrona był Noe: „Noe był rolnikiem i on to pierwszy zasadził winnicę” (Rdz 9, 20). Znamiennie brzmią słowa patriarchy Jakuba, błogosławiącego swych synów. Wypowiada on proroctwo, dotyczące Judy: „Nie zostanie odjęte berło od Judy ani laska pasterska spośród kolan jego, aż przyjdzie ten, do którego ono należy, i zdobędzie posłuch u narodów! Przywiąże on swego osiołka w winnicy i źrebię ośle u winnych latorośli. W winie prać będzie swą odzież, i w krwi winogron – swą szatę” (Rdz 49, 10-11). Komentarz rabinów do tego tekstu mówi, że przyszły Mesjasz związany jest raczej z pokojowo nastawionym osłem, niż z koniem gotowym do walki, gdyż opisuje się go jako człowieka pokoju, uosabiającego pomyślność. Podobnie jak to jest w symbolice winnicy. Jego wojny będzie wygrywał Bóg bez udziału armii[1].

Symbolika winnicy

Winnica jest więc symbolem obfitości, radości człowieka i Bożego błogosławieństwa. Lud Izraela jest taką winnicą, której Bóg jest właścicielem, którą kocha i ochrania, troszczy się o nią. Jednak znajdujemy też fragmenty mówiące o tym, że Izrael okazał się niewierny Bogu i swą niewdzięczność wyraził poprzez wydanie cierpkich jagód zamiast słodkich winogron (zob. Iz 5, 1-7). O niewierności Izraela względem Boga mówi też Ezechiel, przyrównując go do winnicy najpierw urodzajnej, a potem uschłej (Ez 19, 10-14). Z kolei Jeremiasz nazywa Izraela dzikim krzewem, zwyrodniałą latoroślą (Jr 2, 21). Lud nie potrafił trwać w dobrej i owocnej kondycji stałej wierności Bogu. Nic więc dziwnego, że Mesjasz, Jezus Chrystus, realizując zapowiedzi proroków, podejmuje tę retorykę biblijną i sam o winnicy mówi w przypowieściach. Diagnozuje też stan niewierności przywódców narodu, którzy zabijają Syna, będącego dziedzicem winnicy. Jednak Jego śmierć zapoczątkuje nowy etap w realizacji Bożych planów i winnica zacznie wydawać dobre owoce (por. Mk 12, 7).

Pierwszy wers przypowieści o winnym krzewie w oryginale greckim znaczy dosłownie: „Ja jestem winorośl prawdziwa, a Ojciec mój rolnik jest”. Jezus sam jest nowym Izraelem, czyli nową winnicą przynoszącą oczekiwane owoce Ojcu. Tą winnicą jest także Kościół, Ciało Chrystusa, którego wierzący są członkami. Jak Jezus jest szczepem winnym (winorośl), tak uczniowie, chrześcijanie są latoroślami. Te porównania mogą być dla współczesnego człowieka nie do końca zrozumiałe, szczególnie jeśli nie mamy do czynienia z winnicami, a w Europie nie jest ich wiele w porównaniu z krajami Bliskiego Wschodu. Wiele biblijnych obrazów pochodzi z kultury, w jakiej te teksty powstawały. Nie traci jednak na uniwersalizmie fakt, że każdy człowiek, aby rozwijać się w jakimkolwiek wymiarze, potrzebuje umocnienia z zewnątrz, od kogoś, kto go przekracza, prowadzi i umacnia.

Slider
 

Trwanie latorośli

Chrześcijanie, poprzez chrzest wchodzą we wspólnotę z Jezusem Chrystusem, prawdziwym winnym krzewem – szczepem, stając się jego latoroślami. Ten krzew, wraz ze wszystkimi latoroślami ożywiany jest sokami miłości Boga. Czerpiąc z tych dobrodziejstw, chrześcijanin może przynosić dobre owoce uwielbienia Boga (zob. J 15, 8-11). A jest to owoc nie tyle miły Bogu, ile przynoszący korzyść samemu chrześcijaninowi. Porównanie Boga do rolnika, uprawiającego winnicę, pokazuje jak bardzo Bóg zaangażowany jest w swoje dzieło. Nie pozostawił stworzenia samemu sobie, ale prowadzi z nim dalej swoją historię.

Jak należy rozumieć wezwanie Jezusa Chrystusa, by trwać w Nim i osiągnąć skutek polegający na obfitym owocowaniu? „Wytrwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was” (J 15, 4). Greckie słowo meinate tłumaczone jako „wytrwajcie”, pochodzi od czasownika: meno (pozostawać, mieszkać, nadal istnieć). W tej krótkiej perykopie (J 15, 1-10), w różnych odmianach występuje on dziesięć razy. Czasownik ten nie oznacza niezłomnego wytrwania, będącego wysiłkiem człowieka, żarliwym zaangażowanie[2].W omawianym kontekście owo trwanie możemy rozumieć jako zakotwiczenie, co daje pewność, że siły żywotne rozchodzą się po całym krzewie winnym oraz połączonych z nim latoroślach i działają niczym krwiobieg w organizmie. Nie musimy niczego robić, aby krew krążyła w ciele, rozprowadzając odżywcze składniki. To się po prostu dzieje. Tak też jest w przypadku soków w roślinie. Św. Paweł również dostrzega prawidłowość, jaka istnieje w Kościele: „którego całe Ciało, zaopatrywane i utrzymywane w całości dzięki wiążącym połączeniom członków, rośnie Bożym wzrostem (Kol 2, 19; por. Ef 4, 16). O taki właśnie wzrost chodzi. Bóg daje wzrost, niezależnie od tego, kto sieje i kto podlewa (zob. 1 Kor 3, 6-7).

Św. Augustyn zauważa, że nie tylko Ojciec jest „rolnikiem” dbającym o to, by latorośl przynosiła obfite owoce, ale Jezus (winorośl) również to czyni poprzez słowo: „jesteście czyści dzięki słowu” (J 15, 3). Taka praca spoczywa wyłącznie i całkowicie w rękach Trójjedynego Oblubieńca[3]. Każdy z nas potrzebuje oczyszczenia: „jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy; Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, Bóg jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości” (1 J 1, 8-9). Ten proces jest nieustanny. Abyśmy przynosili obfite owoce, trzeba oczyszczenia nie tylko indywidualnego, ale też wspólnotowego nawrócenia, rozpoznania błędów eklezjalnych, wszelkich form hipokryzji i budowania na prawdzie, od nowa. Kościół stale potrzebuje się reformować w tym kierunku.

Wkład życia monastycznego

W kontekście tygodnia modlitwy o widzialną jedność podzielonych chrześcijan, nasuwają się wnioski, dotyczące sposobów dążenia do owej jedności. Uczyniono w tym kierunku bardzo wiele. Owoce dialogów doktrynalnych stanowią treść wielu dzieł, zapełniających półki bibliotek. A co widzimy? Wiele inicjatyw na poziomach charytatywnych, edukacyjnych i ostatnio też ekologicznych. Ale wciąż nie możemy razem celebrować Eucharystii. A przecież owoc winnicy, czyli wino stało się sakramentalnym znakiem krwi Chrystusa, przelanej na krzyżu dla zbawienia wszystkich istot ludzkich. Eucharystia gwarantuje nam trwanie w jedności z Jezusem Chrystusem.

Może ludzki wysiłek już się wyczerpał. Może potrzeba po prostu trwać w Jezusie Chrystusie i pozwalać, by On oczyszczał i doprowadzał do wzrostu winnicę. Dokument Soboru Watykańskiego II również tak formułuje problem: „Niech pamiętają wszyscy wyznawcy Chrystusa, że tym lepiej posuwają naprzód sprawę jedności chrześcijan, a nawet ją realizują, im bardziej nieskazitelne usiłują wieść życie w duchu Ewangelii. Im mocniejszą więzią będą zespoleni z Ojcem, Słowem i Duchem, tym głębiej i łatwiej potrafią pomnażać wzajemne braterstwo”[4].

Temat tygodnia ekumenicznego został wybrany przez Wspólnotę Monastyczną z Grandchamp w Szwajcarii. Jest to ekumeniczna wspólnota, licząca dziś ok. 50 sióstr, przedstawicielek różnych generacji, tradycji kościelnych, różnych krajów i kontynentów. Ich misją jest życie modlitwą, gościnność, praca nad pojednaniem między ludźmi i nad jednością chrześcijan. Swoim darem życia zakonnego siostry dzielą się z odwiedzającymi i wolontariuszami, którzy przybywają do Grandchamp, by tam przeżyć rekolekcje, doświadczyć ciszy, uzdrowienia, czy odnaleźć sens życia. Codzienne życie sióstr opiera się na trzech filarach: modlitwa, pielęgnowanie życia wspólnotowego i gościnność.

Życie monastyczne jest stałym trwaniem w obecności Pana, który działa, nawet wówczas, gdy świat przeżywa trudności. Mnisi i mniszki podejmują takie życie nie skupiając się na akcyjności i aktywizmie. Pielęgnują modlitwę Słowem, cichą samotność i służbę człowiekowi. W ten sposób wyznaczają światu kierunek oraz sposób przeżywania trudności, cierpień, dramatów, jakie w każdym czasie trapią ludzkość. Odczytywanie znaków czasu jest także specyfiką życia monastycznego, które obecne jest w każdej denominacji chrześcijańskiej. Jest to wielki dar dla Kościoła. Kościół nie jest monolitem, nie można go też sprowadzać do konfesyjności, ale trzeba postrzegać jako jedno Ciało Chrystusa, jedną winnicę, w której trwa niezliczona różnorodność wspólnot – latorośli. Czerpią one z bogactwa starożytnego chrześcijaństwa, pierwszych wspólnot, które wytyczały formy ewangelicznego życia.

Życzmy więc sobie pojednania w świecie, braterstwa w relacjach i postawy nawracania się. A czerpiąc życie z bogactwa Eucharystii, trwajmy w miłości naszego Pana. W ten sposób przyczynimy się do dnia, gdy widzialna jedność chrześcijan stanie się. Zgodnie z pragnieniem Jezusa: aby byli jedno! (por. J 17, 21).

 

Ekumeniczna modlitwa chrześcijańska

Boże nasz, Trójco miłości,
z potężnej komunii Twego boskiego życia wewnętrznego
rozlej pośród nas rzekę braterskiej miłości.
Daj nam tę miłość, która się odzwierciedlała w gestach Jezusa,
w jego nazareńskiej rodzinie i w pierwszej wspólnocie chrześcijańskiej.

Daj nam, chrześcijanom, żyć Ewangelią
i rozpoznawać Chrystusa w każdym człowieku,
by zobaczyć Go ukrzyżowanego w udrękach opuszczonych
i zapomnianych tego świata
i zmartwychwstałego w każdym bracie, który powstaje.

Przybądź, Duchu Święty, ukaż nam swoje piękno
odzwierciedlone we wszystkich ludach ziemi,
by odkryć, że każdy jest ważny,
że wszyscy są potrzebni, że są różnymi obliczami
tej samej ludzkości umiłowanej przez Boga. Amen.

Papież Franciszek, Fratelli tutti, 3.10.2020 r.

 

s. Kinga Walkowiak

 

 

 

[1] Por. Tora Pardes Lauder, Ksiega Rodzaju Bereszit, red. i tłum. Rabin Sacha Pecaric, Kraków 2001, s. 312.
[2] W Dz 2, 42 użyty jest również czasownik: trwać (proskarterountes), ale w znaczeniu czynnego, nieugiętego zaangażowania.
[3] Por. Św. Augustyn, Homilie na Ewangelię św. Jana, Traktat 80, Biblia Clerus.
[4] Sobór Watykański II, Dekret o Ekumenizmie Unitatis Redintegratio, Poznań 1967,  nr 7.

 

 

Skip to content