Aktualności

Dobre czyny

 

Zapraszamy do lektury wybranych fragmentów komentarza św. Augustyna z Hippony do Pierwszego Listu Św. Jana, który – jak pisze Augustyn – „podkreśla przede wszystkim miłość”. Oto kolejny fragment:

 

„Nikt nigdy Boga nie oglądał.
Jeżeli miłujemy się wzajemnie,
Bóg trwa w nas
i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.
Poznajemy, że my trwamy w Nim,
a On w nas,
bo udzielił nam ze swego Ducha.
My także widzieliśmy i świadczymy,
że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata.
Jeśli kto wyznaje,
że Jezus jest Synem Bożym,
to Bóg trwa w nim, a on w Bogu.
Myśmy poznali i uwierzyli miłości,
jaką Bóg ma ku nam.
Bóg jest miłością:
kto trwa w miłości, trwa w Bogu,
a Bóg trwa w nim.”  (1 J 4, 12-16).

 

Miłość jest słodkim słowem, lecz jeszcze słodszym czynem. Nie możemy zawsze mówić o miłości. Spełniamy bowiem wiele obowiązków, które nas tak dalece pochłaniają, że trudno o niej ustawicznie rozprawiać. A przecież o niczym lepszym mówić nie możemy. Choć nie możemy stale mówić o miłości, to jednak trzeba stale ją praktykować. Jak i obecnie śpiewamy „Alleluja”, lecz czy możemy to czynić bez ustanku? Nawet nie w przeciągu jednej godziny, jeno parę chwil śpiewamy „Alleluja”, a potem przechodzimy do innych zajęć. „Alleluja” znaczy — jak wiecie — „chwalmy Pana”. Nie zdołamy chwalić Pana zawsze językiem, zawsze jednak możemy Go chwalić czynem. Uczynki miłosierne, życzliwość, pobożność, umiarkowanie, skromność winniśmy stale pielęgnować: w życiu publicznym i domowym, w mowie i w milczeniu, w pracy i w spoczynku. Są to cnoty, którym winniśmy być zawsze wierni, bo wszystkie są wewnątrz. Któż zdoła wyliczyć wszystkie cnoty? Są one jakby wojskiem króla, siedzącego na tronie w twym sercu. Jak król posługuje się w swych planach wojskiem, tak i Pan nasz Jezus Chrystus, zamieszkawszy w wewnętrznym człowieku, to jest w duchu przez wiarę (por. Ef 3, 17), posługuje się wymienionymi cnotami jak sługami. Cnoty te, niedostępne oczom, chwalimy, gdy je wspominamy, a nie chwalilibyśmy ich, gdybyśmy ich nie kochali, nie kochalibyśmy ich, gdybyśmy ich nie widzieli, widzimy je zaś wewnętrznym spojrzeniem serca. Te niewidzialne na zewnątrz cnoty w widzialny sposób poruszają członkami. Poruszają nogi do chodzenia. Ale dokąd? Tam, dokąd je porusza dobra wola, walcząca dla dobrego Pana. Poruszają ręce do czynu. Do jakiego? Do tego, który nakazuje natchniona wewnątrz przez Ducha Świętego miłość. Widzimy członki, gdy się poruszają, choć nie widzimy tego, który wewnątrz wydaje rozkazy. O tym, kto panuje wewnątrz, wie tylko ten, kto wydaje rozkazy, i ten, kto je otrzymuje.   C.d.n.

Św. Augustyn, Homilia na Pierwszy List świętego Jana VIII 1

 

 

Zob. Św. Augustyn, Homilie na Pierwszy List świętego Jana, [w:] Tenże, Homilie na Ewangelie i Pierwszy List Św. Jana. cz. II, tłum. W. Szołdrski, W. Kania, PSP t. XV, Warszawa 1977.

 

 

Skip to content