Wbrew nauczaniu Kościoła katolickiego, w wyniku ewidentnych zaniedbań katechetycznych (duchownych i mediów katolickich nie przywiązujących wagi w swoich kazaniach czy artykułach do przybliżania wiernym nauczania Kościoła katolickiego), wśród zbyt wielu katolików plenią się zabobony.

Zabobon to według Kościoła katolickiego przypisywanie pobożnym zachowaniom magicznego skutku. Uznawanie, że to nie sam Bóg, ale modlitwa czy sakramentalia mają same z siebie magiczne działanie. Traktowanie jako zaklęć magicznych katolickich modlitw i sakramentaliów, w przeświadczeniu, że siła modlitwy nie tkwi w Bożej Woli ale w samym rytuale. W Kościele katolickim mianem zabobonu określa się „całą gamę błędów i zaburzeń w dziedzinie religijności”.

Zabobon to forma bałwochwalstwa czyli idolatrii będącej najcięższym grzechem. Bałwochwalstwo polega na odwróceniu się od Boga do „bożków, idoli, duchów, demonów”. Zdaniem księdza profesora Zwolińskiego, odwrócenie się od Boga „może nastąpić na różne sposoby np. poprzez ubóstwienie przedmiotów (fetyszyzm), przeniesienie przymiotów boskich na rzeczy (totemizm), nadanie duchowych cech światu przyrody (animizm), w tym gwiazdom i zjawiskom kosmicznym (astrolatria), zwrócenie się do natury jako postaci boskiej (naturyzm), potraktowanie obrzędów, czynności i rytuałów jako źródła boskiej władzy nad światem (magia, czary), kłamliwe rozumienie tajemnicy wiedzy jako źródła wszechmocy (okultyzm)”.

Według księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego „w społeczności wierzących mających trudności z rozwojem prawdziwej pobożności, ze skupieniem uwagi i wysiłków na rozwoju, niezwykle popularne są tzw. objawienia prywatne. Przywiązuje się nieproporcjonalną do ich znaczenia uwagę”. Zajmują one tylko czas i niepotrzebnie przykuwają zainteresowanie, choć nic nowego do wiary wnieść nie mogą. Prywatne objawienia „dla wielu stają się źródłem sensacji, sprowadzaniem na manowce ducha, poszukiwaniem fałszywych bogów, odejściem od jedynego objawienia”.

Fałszywe objawienia bywają wynikiem pseudo-medytacji lub manipulacji. U ludzi można sztucznie wywołać stany podobne do ekstaz i przeżyć mistycznych. Sztucznie można wywołać omamy o treści religijnej i towarzyszące im charakterystyczne dla ekstazy reakcje fizjologiczne.

Kościół katolicki w swoim nauczaniu zakazuje zabobonów, traktując je jako „wyraz czci dla innych bogów”. Zabobony dla Kościoła katolickiego są wypaczeniem „postawy religijnej oraz praktyk”.

Wiara w zabobon, w opinii księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego jest groźna „dla ludzi podatnych na irracjonalną sugestie”. Gdy tacy intelektualnie słabi ludzie ulegają zabobonom „zamiast racjonalnego i logicznego myślenia”, w wyniku czego podporządkowują swoje postrzeganie uprzedzeniom i beztroskim przekonaniom, szczególnie w kwestii uczuć i wierzeń religijnych.

Kościół katolicki to religia oparta na rozumie a nie na uniesieniach emocjonalnych (co chciało by zmienić w Kościele wiele nowych grup religijnych naśladujących religijność emocjonalną niektórych nurtów protestantyzmu). Kościół katolicki zwalcza zabobony szczególnie w kwestii religii, ukazuje wiernym co jest właściwe a co nie jest właściwe, bo życia nie można opierać na wymyślonych przez ludzi nonsensach, bo oddala to od Boga, pogrąża w grzechu, grozi zdrowiu, niszczy dusze, uniemożliwia podejmowanie właściwych decyzji, nie pozwala dostrzegać zła.

Choć zabobony plenią się na gruncie kultury i obrzędowości ludowej, to przyczyną zabobonów jest „brak prawdziwej wiary w Boga”. Zabobony odrywają nas od Boga, „ponieważ żywią się one przekonaniem, że rzeczy stworzone (bożki), dzięki mocy słów i rytuałów same wystarczą, i będą w stanie pomóc człowiekowi”.

Ksiądz profesor Andrzej Zwoliński uważa, że „zabobon to irracjonalne, zbliżone do religijnego, jednak zarazem przeciwne religii, nacechowane lękiem ustosunkowanie się do nieosobowych mocy”. Fałszywa wiara sprzeczna z katolicyzmem. Dla ojca Józefa Bocheńskiego autora książki „Sto zabobonów” takimi fałszywymi poglądami religijnymi, niezwykle destruktywnymi społecznie, są ideologie lewicowe, w tym przede wszystkim marksizm.

W opinii księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego „powodem popularności zabobonów jest upadek religii i coraz bardzie rozpowszechniony ateizm”, który choć neguje religie to nie likwiduje potrzeby przeżyć duchowych, na polu których, bez religii plenią się zabobony. Współcześnie tradycyjne religie, w tym i katolicyzm oparty na rozumie, są zastępowane przez irracjonalne subiektywne wierzenia konsumentów na rynku idei religijnych opanowanym przez wszelakich okultystów.

Należy pamiętać, że „wszelkie praktyki zabobonne to odwrót od Boga i postawienie w jego miejscu demonów”. Dziś najpopularniejszymi zabobonami są: wróżbiarstwo, spirytyzm, astrologia, łańcuszki szczęścia, bioenergoterapia, kult natury, tarot, chiromancja (czyli wróżenie z ręki), geomancja (czyli we wróżbach wykorzystywanie przedmiotów np. wahadełka). Niezwykle szkodliwe jest to, że media i pop kultura promują takie zabobony.

Więcej o przesądach i zabobonach można przeczytać w pracy księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego „Przesądy i zabobony” wydanej przez inicjatywę ewangelizacyjną „Wejdźmy na szczyt”.

                                                                                                                 Jan Bodakowski

Źródło: http://www.fronda.pl/a/ks-prof-andrzej-zwolinski-zbyt-wielu-katolikow-wierzy-w-zabobony,114049.html