Środą Popielcową rozpoczęliśmy czterdziestodniowy czas przygotowania do Wielkanocy. Wielki Post to nowy początek, to droga prowadząca do bezpiecznego celu: Paschy Pana, zmartwychwstania i zwycięstwa Chrystusa nad śmiercią. Okres ten zawsze kieruje ku nam stanowczą zachętę do nawrócenia: chrześcijanin jest wezwany, by powrócił do Boga całym swym sercem, aby nie zadowalał się życiem przeciętnym, ale wzrastał w przyjaźni z Panem. Jezus jest wiernym Przyjacielem, który nas nigdy nie opuszcza, bo nawet kiedy grzeszymy, czeka cierpliwie na nasz powrót do Niego, a wraz z tym oczekiwaniem ukazuje swoje pragnienie przebaczenia.

W tym czasie mamy zbliżać się do Pana Boga, konfrontując nasze życie ze Słowem Bożym. Kościół zaleca nam, wierzącym, abyśmy przez najbliższe 40 dni, rezygnując z wszelkiej ostentacji, usilnie praktykowali post, który łączy się ściśle z opłakiwaniem i żalem z powodu własnych grzechów; modlitwę bardziej intensywną niż zwykle; jałmużnę, czyli dzielenie się naszymi dobrami z ludźmi potrzebującymi, tak, aby Bogu się podobać, nie ludziom – „a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie” – zapewnia nas Jezus (Mt 6, 4.6.18)

Kościół określa Wielki Post jako „doroczne ćwiczenia wielkopostne”, mające nam pomóc w tym, aby pogłębić nasze rozumienie i udział w tajemnicy Chrystusa. Jest to czas naznaczony intensywnym wysiłkiem duchowym, aby zjednoczyć wszystkie nasze siły w celu przemiany naszego myślenia, pragnień i działania; aby powrócić do Pana, od którego się oddalamy, upadając nieustannie w zło, które nas łatwo zwodzi i kusi: aby „dzięki łasce Chrystusa prowadzić święte życie” (por. Kolekta z I Niedzieli Wlkp.).

Wielki Post jest czasem miłosierdzia, ponieważ takie jest pragnienie Boga: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary” (Mt 9, 13). Miłosierdzie „wyraża zachowanie Boga w stosunku do grzesznika, ofiarując mu jeszcze jedną możliwość skruchy, nawrócenia i wiary” (Franciszek, Misericordiae vultus 21), a tym samym odbudowania relacji z Nim. W Jezusie ukrzyżowanym Bóg objawia swoją miłość i pragnie dotrzeć do każdego grzesznika, spotykając się z nim tam właśnie, gdzie ten się zagubił i od Niego oddalił. Bóg czyni to z nadzieją, że zdoła poruszyć nasze zatwardziałe serce. Chrystus bowiem „umiłował nas jeszcze wtedy, gdy byliśmy grzesznikami i siebie samego wydał za nas… Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas jako za grzeszników. Bóg nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy… Będąc nieprzyjaciółmi, zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć jego Syna…” (por. Rz 5.8; Ga 2, 20; 1 J 4, 10).

Dla wszystkich zatem Wielki Post jest sprzyjającym czasem nawrócenia poprzez słuchanie Słowa Bożego oraz uczynki miłosierdzia. „Poprzez uczynki względem ciała dotykamy ciała Chrystusa w braciach i siostrach, którzy potrzebują, by ich nakarmić, odziać, przyjąć do domu i nawiedzić, a poprzez uczynki duchowe – dawanie rad, pouczanie, darowanie uraz, upominanie i modlitwę, obcujemy bardziej bezpośrednio z naszą własną grzesznością” (Franciszek, Orędzie na Wielki Post 2015).

Na tej drodze wszyscy mamy możliwość ponownego odkrycia, że jesteśmy niezasłużenie miłowani przez Chrystusa ukrzyżowanego, który umarł i zmartwychwstał dla wszystkich, „aby wszystkich przyprowadzić do Boga” (1 P 3, 18n; por. 2 Kor 5, 14n). Tylko ta miłość może nas nawrócić i  zaspokoić pragnienie nieskończonego szczęścia i miłości, które człowiek usiłuje osiągnąć, łudząc się, że je znajdzie na drogach grzechu.

Nie zmarnujmy tego Wielkiego Postu, czasu łaski, który sprzyja naszemu nawróceniu: „Chodźcie, powróćmy do Pana!” (Oz 6, 1).

Ks. Marian Królikowski