Ewangelia na Niedzielę 

19.08.2018 – XX Niedziela zwykła 

J 6,51-58

Ewangelia na NiedzielęJezus powiedział do Żydów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata”. Sprzeczali się więc między sobą Żydzi, mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało do jedzenia?”. Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli nie będziecie jedli Ciała Syna Człowieczego ani pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim. Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Dzisiejsza Ewangelia stanowi szczytowy punkt całej mowy Eucharystycznej (J 6,22-71). Jezus słuchającym Go tłumom, mówi o sobie: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba (J 6,51). Dosłownie w j. greckim mamy: „Ja jestem chleb żyjący”. Wyrażenie „Ja jestem” wskazuje na bóstwo Jezusa i odnosi nas do Imienia JAHWE, które tłumaczy się: „Jestem, który jestem”. Jezus jest chlebem żyjącym na wieki, który zstąpił nieba. Wskazuje zatem na swoje pochodzenie i moment Wcielenia. Zstąpił do nas, gdy nadeszła pełnia czasu (Ga 4,4-5) jako dar miłości Ojca.

Ponieważ „tak Bóg umiłował świat, że syna swego dał, aby każdy kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16). Jezus zachęca swoich uczniów do wiary w Niego, do wiary w Jego nieskończoną miłość. Miłość tę okazał najpełniej umierając na krzyżu, świadczą o tym słowa: „Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało wydane za życie świata”, to znaczy za wszystkich (J 6,51). Słowa te odnoszą nas do ustanowienia Eucharystii (zob. Mt 26,26-29; 1Kor 11,23-25). Jego przelana Krew i Ciało wydane, wskazują na Baranka paschalnego, którego krew uratowała Izraelitów od śmierci (zob. Wj 12,12-23). Jezus jest Barankiem Bożym zabitym z miłości, którego krew obmywa nas z naszych grzechów. Odpowiedzią na tę wielką miłość Jezusa ma być wiara w Niego, który jest Prawdziwym Słowem i Chlebem, oraz spożywanie tego pokarmu dającego życie wieczne. Jezus jest Żyjący, to znaczy Zmartwychwstały. Kto spożywa Jego Ciało, jest włączony w komunię miłości, zażyłą relację, jedność z Bogiem Ojcem przez Niego, jest prawdziwie synem w Synu i za św. Pawłem może powiedzieć, że już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus (Ga 2,20).

Jezus dając nam siebie, pragnie, abyśmy zbliżyli się do Niego, pragnie z nami relacji, bliskości. Czyż chleb nie jest jednym z najbliższych rzeczywistości w naszym codziennym życiu? Potrzebujemy go, szanujemy, spożywamy. Ile osób wyjechało już ze swojej ojczyzny „za chlebem”, ile głoduje, bo nie ma go na każdy dzień… Bez wody i chleba nie ma życia. Prosimy o niego codziennie w modlitwie „Ojcze Nasz”: chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj. Podobnie nie ma w nas życia Bożego, życia Zmartwychwstałego Jezusa, jeśli nie karmimy się Jego Ciałem i Słowem. Jezus pozostał z nami w tych prostych znakach chleba i wina, które w Eucharystii stają się Jego Ciałem i Krwią. Jest to dowód Jego największej miłości i uniżenia. Z naszej strony potrzeba wiary w obecność Jezusa, bo to właśnie ona jest relacją zaufania i przylgnięcia do Niego. Bez wiary i miłości karmienie się Ciałem Pańskim staje się tylko spełnieniem czynności religijnej. Kto spożywa Jego Ciało i Jego Krew ma życie wieczne! Czyż nie jest to wspaniała nowina, a zarazem obietnica, że zostaniemy wskrzeszeni do życia wiecznego przez Tego, którego Ciało i Krew przyjmujemy!

Owocem uczestniczenia w Eucharystii i karmienia się Ciałem Chrystusa jest zatem niezwykła więź, trwała i intymna, wspólne przebywanie Chrystusa w uczniu i ucznia w Nim. Uczeń otrzymuje nowe życie, udział w zmartwychwstaniu i nieśmiertelności: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a ja w nim” (J 6,56). Czy możemy odrzucić tak wielką łaskę? Ten, kto zasmakował w Tym Chlebie, może za św. Pawłem wykrzyknąć: „Dla mnie bowiem żyć – to Chrystus (Flp 1,21). A żeby tak się stało, czego potrzebujemy? Wiary, że w tym przaśnym chlebie jest ukryty prawdziwy Bóg, ukrzyżowany i uwielbiony Chrystus, który mnie kocha! Potrzebujemy modlitwy, dialogu, rozmowy, żywej relacji i zaufania do Niego, słuchania Jego słowa i naśladowania Go. Nie zbawia nas sam rytuał Eucharystii, magiczne znaki, ale żywa Osoba, Jezus Chrystus! W końcu potrzebna jest miłość z naszej strony. Jezus pragnie odpowiedzi miłości swoich uczniów. On umiłował nas do końca. A my? Przyjmując Go do naszego serca, przylgnijmy na nowo do Niego, przez wiarę i miłość! Największą mądrością jest karmić się Jego Słowem i Ciałem, największą głupotą lekceważyć i zaniedbać tak wielki dar (zob. Prz 9,1-6).

Chlebie Żywy łamany drzewem krzyża, uwielbiamy Cię. 
Krwi Przenajświętsza, uzdrowienie naszych ran, uwielbiamy Cię. 
Baranku Boży chodzący dolinami serc, uwielbiamy Cię. 
Jezus, to nasz Pan, uwielbiajmy Go.

s. Franciszka

ZOBACZ TAKŻE:

Kursy i Rekolekcje

Aktualności

Wieczory Wiary