W naszej Wspólnocie poświęcamy każdego dnia 2h na modlitwę Słowem Bożym – lectio divina. Lectio divina” jest darem wywodzącym się z żydowskiej tradycji lektury Biblii oraz dziedzictwem wielkiej tradycji hermeneutyki patrystycznej, która poszukuje, w jaki sposób przełożyć biblijny tekst na życie. Lectio divina tak prowadzi człowieka, aby utkwił on swoje spojrzenie na Chrystusie, poszukiwał Go na stronicach Biblii, a następnie wprowadza go w dialog z Chrystusem objawionym w słowie Bożym, aby w Jego świetle mógł zobaczyć swoją codzienność.

Formuła lectio divina wskazuje na smakowanie, rozkoszowanie się w lekturze biblijnej i na modlitwę, na słuchanie Ducha Świętego w przekonaniu, że to On udzieli nam światła, aby ten tekst zrozumieć. Starożytni mnisi byli przekonani, że wyłącznie Duch Święty umożliwia zrozumienie duchowego sensu Biblii, który wewnętrznie ożywia i uświęca chrześcijanina. Dlatego mnich nie zawierzał jedynie uczonemu rozumieniu tekstu słowa Bożego, ale starał się przede wszystkim osiągnąć stan czystego serca. Lectio divina jest bowiem otwarciem się na wydarzenie Ducha, który wprowadza oranta w coraz głębszą świadomość jego synowskiej relacji z Ojcem. Podczas lectio divina orant nakłania ucha, aby słuchać, modli się słuchając, a poprzez słuchanie odsłania się w nas Boże życie i uczestnictwo w życiu trynitarnym. Takie modlitewne czytanie Pisma Świętego jest divina wówczas, gdy staje się miejscem spotkania słowa Boga z sercem człowieka. W lectio divina  człowiek zbliża się do słowa Bożego z wewnętrznym usposobieniem przyjęcia obecności Boga. Stąd taka lektura nie jest techniką, ale raczej mistyką, lekturą tekstu w poszukiwaniu prawdy i kontaktu z Osobą, którą jest Bóg.

Czym zatem jest lectio divina, na czym polega jego istota? Lectio divina nie jest pobożnym czytaniem, nie jest prostą biblijną lekturą czy medytacją, której towarzyszy fala pobożnych uczuć, nie jest też lekturą duchową, jakiegoś dzieła duchowości, czytaną w tym celu, by zasięgnąć wiadomości o drogach duchowości. Lectio divina jest modlitewną lekturą słowa Bożego w Duchu Świętym, jest spotkaniem z Chrystusem żyjącym w swoim słowie. Charakteryzuje się także tym, że jest całkowicie bezinteresowną lekturą, nie czyni się jej w celu przygotowania konferencji, głoszenia, napisania artykułu, przeciwnie – powinna być powolna, głęboka i modlitewna.

Życie monastyczne od samego początku, od reguły Pachomiusza, Bazylego, Benedykta zawsze strzegło lectio divina jako przewodniej nici obok pracy ręcznej i opus Dei (służby Bożej). W XII wieku mnich z zakonu Kartuzów Guigo II usystematyzował tę wielowiekową praktykę lectio divina i wypracował proces jako drogę składającą się z czterech etapów, które następują po sobie, określonych jako: lectio, meditatio, oratio, contemplatio. Lectio divina jest wewnętrzną drogą, która prowadzi od słuchania do poznania i dalej do miłości. Przyjrzyjmy się zatem pokrótce poszczególnym etapom tej drogi:

  •  lectio

      W lectio człowiek podejmuje wysiłek, aby przekroczyć dystans chronologiczny i kulturalny tekstu i wejść w relację z Bogiem, który mówi. Lektura winna stać się spotkaniem z Panem żyjącym, wprowadzić w dialog z Nim przez wystawienie życia na światło Chrystusa, który porządkuje egzystencję wierzącego. Lektura jest ciągła, tak zwana lectio continua. Czytając bowiem Biblię, powinno czytać się całe księgi, a nie tylko ich fragmenty. Lektura tylko jednego tekstu w danym czasie to jedna z cech wyróżniających monastyczne lectio divina. Pomaga to w poznaniu Biblii, umożliwia historiozbawcze przyjęcie słowa Bożego jako osobistą historię zbawienia. Taka stałość jest także wyrazem szacunku dla wewnętrznej jedności tego, co czytamy. Jan Chryzostom występuje przeciw stosowaniu wybiórczo tekstów z Pisma Świętego, mówiąc:

„Letniość, w jaką wpadamy, pochodzi stąd, że nie czyta się Pisma w całym jego kontekście i wybiera się tylko to, co wydaje się bardziej jasne i użyteczne, bez liczenia się z resztą. W ten sposób powstawały herezje, dlatego, że nie chciano czytać całego Pisma i sądzono, że istnieją w Piśmie sprawy ważniejsze i drugorzędne” [Sermon 1 sur Saluez Priscille et Aquila”].

W monasterach praktykowane było również czytanie dzień po dniu kolejnych ksiąg Biblii bez pomijania czegokolwiek. Był to sposób oddawania czci jedności objawienia. Lektura słowa Bożego powinna być czytana na głos ze zrozumieniem. Nie wystarczy czytać tylko wzrokiem, lecz z największą uwagą starać się wyryć te słowa w sercu. Głośna lektura sprawia, że nie tylko widzimy, ale i słyszymy tekst, co przykuwa bardziej naszą uwagę i pomaga trzymać na dystans rozpraszające nas myśli oraz pomaga skupić swoją uwagę na słowie, które wypowiada Bóg.

Lektura winna stać się słuchaniem, a słuchanie posłuszeństwem. Według nauki św. Pawła, wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa (por. Rz 10, 17). Tak więc wiara rodzi się ze słuchania, a nie z czytania. Dlatego to wołanie Boga „Słuchaj Izraelu” powinno ustawicznie przenikać z tekstu do słuchacza. Czytanie jest odkrywaniem znaczenia dosłownego i historycznego Biblii z należytym poszanowaniem tekstu. Nie jest ono celem samo w sobie, lecz ma doprowadzić do interioryzacji słowa, do medytacji i dialogu z Bogiem.  

  •  meditatioruminatio

     W medytacji przede wszystkim chodzi o pogłębienie przeczytanego orędzia, jakie Bóg chce przekazać. Na tym etapie szukamy centralnego przesłania tekstu, starając się wydobyć oblicze Chrystusa ze stronicy biblijnej. Chrześcijańska medytacja bowiem jest zawsze teocentryczna lub chrystocentryczna, nigdy nie jest skupioną na sobie. Szukając orędzia, nie można zapominać, że centralną tajemnicą Pisma Świętego jest śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. Podczas medytacji przemawia do nas Bóg, dlatego człowiek milczy i słucha. Jest to wysiłek, aby uczynić tekst aktualnym i wprowadzić w swoje życie osobiste i wspólnotowe.

  • oratio

     Przejście od medytacji do modlitwy następuje wtedy, kiedy wiadomo, czego żąda od nas Bóg. Modlitwa jest odpowiedzią na usłyszane słowo, jest zgodą na wolę i plan, jaki Bóg ma wobec naszego życia. Słowo Boże staje się źródłem uwielbienia, dziękczynienia, prośby, ufności, skruchy, błogosławieństwa. Św. Ambroży przypomniał zasadę modlitwy słowem Bożym: „Dlaczego nie powrócić do Chrystusa, rozmawiać z Chrystusem, słuchać Chrystusa? Z Nim rozmawiasz kiedy się modlisz, Jego słuchasz, gdy czytasz boskie Pisma” [Św. Ambroży, De officiis ministrorum I, 20, 88].

Zasada ta ożywiała modlitwę Ojców Kościoła i mnichów. Modlitwa jest odpowiedzią udzieloną Bogu na Jego słowo, wezwanie, natchnienie, napomnienie. Wydobywa się ona z serca po dotknięciu Bożego słowa. Jest to dialog przyjaźni, ponieważ Bóg chce rozmawiać z ludźmi jak z przyjaciółmi (por. DV 2). Warto tutaj przytoczyć naukę św. Augustyna: „Jeśli tekst jest modlitwą, to módlcie się; jeśli jest lamentacją, płaczcie; jeśli jest uwielbieniem, to bądźcie radośni; jeśli to tekst wyrażający ufność, to zaufajcie mu; jeśli wyraża bojaźń, bójcie się. Albowiem rzeczy, które słyszycie w tekście biblijnym, są odbiciem was samych” [Św. Augustyn, Ps 29, 16].

W modlitwie słowo Boże jest nie tylko w centrum słuchania, ale też w centrum odpowiedzi. Na tym etapie człowiek jest wezwany, aby przyjąć przesłanie biblijne do swego życia, a swoje życie dostosować do tego przesłania. Oratio przedstawia się jako odpowiedź na słowo w formie modlitwy, a także jako podjęcie odpowiedzialności za wezwanie usłyszane w słowie Bożym. Poziom modlitwy staje się tutaj poziomem życia.

  •  contemplatio

      Modlitwa karmiona całym bogactwem słowa, które bezpośrednio pochodzi z serca Boga, powinna prowadzić do kontemplacji. Kontemplacja jest szczytem i naturalnym efektem modlitwy. Modlitwa oratio swoje uwieńczenie znajduje w kontemplacji, która jest dojrzałym owocem modlitewnej lektury słowa Bożego. Nie jest techniką, nie pochodzi z zewnątrz lecz jest darem Ducha Świętego, jest poznaniem Boga sercem, skupieniem uwagi na tajemnicy Boga. Contemplatio wskazuje na to, czego dokonuje w nas działanie Ducha Świętego, który przebywa w słowie. On stwarza w nas łagodność, cierpliwość, zjednoczenie wewnętrzne, rozeznanie, trzeźwe myślenie, zdolność eucharystyczną, współczucie do wszelkiego stworzenia, jednym słowem, pomnaża w nas miłość.

Do kontemplacji nie dochodzi się poprzez osobisty wysiłek czy ćwiczenie woli. Jest ona owocem długotrwałej modlitwy słowem Bożym. Biblia bowiem jest księgą uwielbienia i kontemplacji. Guigo II Kartuz, opisując metodę lectio divina w „Scala Claustralium”, przedstawia kontemplację jako odpowiedź Boga na wołanie człowieka. Wyraża to w następujących słowach: „(…) płomiennymi wypowiedziami [dusza] rozpala swoje pragnienie, w ten sposób ukazuje swój stan, takim zaklinaniem przyzywa swego Oblubieńca. Pan zaś, którego oczy ku sprawiedliwym [są zwrócone] a uszy Jego nie tylko na ich wołanie (por. Ps 34, 16; 1 P 3, 12), lecz na same ich prośby, nie czeka na koniec mowy, lecz przerywając w środku bieg modlitwy, prędko wkracza; prędko wychodzi na spotkanie stęsknionej duszy, cały pokryty rosą niebiańskiej słodyczy, pachnący wybornymi olejkami (por. Pnp 5, 2; 1, 3). Pokrzepia zmęczoną duszę, karmi zgłodniałą, nasyca wyschniętą, sprawia, iż zapomina ona o sprawach ziemskich” [Guigo II Kartuz, List o życiu kontemplacyjnym].  

Zatem metody tej nie można mechanicznie stosować, lecz z ufnością powierzyć się słowu Boga, które na pewno zaprowadzi nas na wyżyny kontemplatywnej bliskości z Bogiem. W lectio divina dokonuje się przełożenie słowa na życie w taki sposób, aby człowiek był zdolnym do słuchania a zatem do wiary, do posłuszeństwa wiary.

Lektura lectio divina nie jest działaniem intelektualnym, lecz mądrościowym. Duchowa lektura wymaga zdolności interioryzowania treści, aby słowo Boże osiadło i zakorzeniło się w sercu ludzkim. Konieczna do tego jest wytrwałość w postawie słuchania oraz umiejętność trwania w czasie, ponieważ wiara nie jest doświadczeniem chwili czy jakiegoś okresu życia, ale ogarnia całą egzystencję. Taka modlitewna lektura wymaga duchowej walki, aby wytrwać w wierności usłyszanemu słowu, strzegąc go jako najdroższego skarbu bez zdradzania go i wybierania iluzorycznych i kuszących dóbr, jakimi są idole.

Słowo, aby mogło być naprawdę zrozumiane, winno być przeżywane w przestrzeni wspólnotowej z innymi i blisko nich jak w przekonywujących słowach wyraża to św. Grzegorz Wielki: „Wiele rzeczy z Pisma Świętego, których nie mogłem zrozumieć sam, ukazały mi ich sens w obecności moich braci (…). I zdałem sobie sprawę, że zrozumienie ich zostało mi dane przez ich zasługi” [Św. Grzegorz Wielki, Homélies sur Ezéchiel II, 2, 1].

Lectio divina jest doskonałym przygotowaniem do modlitwy liturgicznej, ponieważ podtrzymuje atmosferę adoracji, uwielbienia, dziękczynienia, ale pod warunkiem częstego milczenia i przedłużonych momentów zatrzymania się.           

Fragment książki KOINÔNIA – WSPÓLNOTA Z BOGIEM I BRAĆMI
s. Samueli Grażyny Klimas