W tym roku po raz pierwszy wraz z grupą 10 osób pojechaliśmy do Dębowca na XXX Saletyńskie Spotkanie Młodych (10-14.07). Pobyt ten poprzedziły dwa dni przeznaczone na wędrówkę po Beskidzie Małym, integrację w grupie oraz formację duchową. Uczyliśmy się budować relacje ucznia Jezusa. To wszystko odbywało się w małej wiosce Folusz. Natomiast w Dębowcu działo się rzeczy wiele. Wszystko w temacie: Dieta cud. Oczywiście chodziło o dietę duchową, mówili o niej zaproszeni goście, dawali świadectwo swej relacji z Bogiem, swojego nawrócenia. Było wiele modlitwy, śpiewu i przeróżnych animacji, koncertów, wieczór uwielbienia Pana.  s. Kinga i s. Kasia dzielnie towarzyszyły młodzieży. Najważniejsze jest to, że młodzież mogła doświadczyć spotkania z Jezusem Chrystusem we wspólnocie Kościoła.

Przeczytaj świadectwo

Każde zdarzenie jest zaplanowane przez Boga. Jeśli tylko zawierzymy Mu nasz los, będziemy w stanie w to uwierzyć, poczuć że On jest obecny w naszym życiu, nawet jeśli czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy. 

Taką świadomość dał mi kilkudniowy pobyt w Dębowcu i uczestnictwo w XXX Międzynarodowych Saletyńskich Spotkaniach Młodych. Ludzie, którzy „idą w parze z Bogiem”, mówiący o Nim jak o Ojcu, uczynili, że i ja zrobiłam kolejny krok w Jego kierunku. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tak wielką akceptacją ludzi otwartych na innych i mówiących o Bogu w tak prawdziwy, interesujący sposób. Dowiedziałam się, że można uwielbiać Pana, bawiąc się przy rockowych koncertach, co wcześniej było dla mnie niewyobrażalne 🙂 Szczerze! Miałam wrażenie, że to miejsce było oderwane od świata, w którym się poruszamy na co dzień. Wszyscy byli razem, pomagali sobie i mieli wspólny cel, jakim jest poznawanie i uwielbianie Boga. 

Jednym z moich ulubionych momentów był sakrament spowiedzi, ponieważ nie była to typowa spowiedź przy konfesjonale, ale na dworze, twarzą w twarz. Widziałam ogromne kolejki młodych ludzi, którzy ustawiali się do księży (spowiadających na stojąco, bądź siedzących na trawniku), chcących tak jak ja zrobić ten kolejny mały (wielki) krok w kierunku wiary. Naprawdę nieopisane uczucie zobaczyć tłum młodzieży przed sceną, na której był obecny Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie. Budzi się wtedy w człowieku tyle emocji, szczególnie w tym zagubionym, poszukującym, który nigdy wcześniej nie widział takiego widoku. One towarzyszą do końca, tylko trzeba „ODWAŻYĆ SIĘ i Jemu zaufać, pozwolić mu działać w swoim życiu”. Te słowa padały często. Warto je usłyszeć. Dają wiarę:)

Marta z Imielna

[Best_Wordpress_Gallery id=”14″ gal_title=”Wyjazd młodzieży do Dębowca”]